fbpx

10 najczęstszych błędów młodego tradera

…i jak sobie z nimi radzić opowie Grzegorz „Migu”, trader z wieloletnim doświadczeniem i autor świetnego ebooka o Money Management na forex.

Błąd pierwszy: brak wiedzy o rynku Forex

10 najczęstszych błędów młodego traderaMłodzi traderzy zazwyczaj grają totalnie na żywioł bez dokładnego zrozumienia „co w trawie piszczy”. Ich zachowanie bardziej przypomina hazard uprawiany w kasynie niż wykalkulowane i chłodne zarządzanie kapitałem. Po przeczytaniu 2 książek na krzyż i 10 postów na forum sądzą, że wiedzą już wszystko i są gotowi do walki 🙂
Są gotowi, a jakże – jako mięso armatnie będą jasno świecić na Forexowym firmamencie. Ich posunięcia na wykresie będą jasne i czytelne dla traderów z doświadczeniem jak ślady nart na dziewiczym śniegu.

Jak sobie z tym błędem radzić? Ano rada jest jedna: uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć. Wciąż podnosić swoje kwalifikacje i umiejętności. Wiadomo, na tych co wytrzymają odpowiednio długo tą samodyscyplinę w zdobywaniu wiedzy czeka nagroda. Pozostałych porażka. Rozwiązaniem pośrednim, zaoszczędzającym mnóstwa czasu, guzów i siniaków jest pozyskanie mentora(tradera z doświadczeniem, który przeprowadzi nas przez meandry rynku), albo odbycie szkolenia w profesjonalnie przygotowującej do tradingu firmie.

 

Błąd drugi: brak planu lub łamanie/naginanie jego zasad


Podobnie jak w poprzednim wypadku mści się na traderze brak konsekwencji i samodyscypliny. Plan trzeba mieć, bez niego nie ma co ruszać na „wojnę”. Plan jest po to by go realizować i….trzymać nasze emocje w ryzach. Plan jest po to byśmy czasem naszego SL nie podsuwali raz za razem o 20 pips niżej/wyżej bo przecież zaraz cena wroci… Plan jest po to by cierpliwie czekać. Plan jest po to byśmy zawsze wiedzieli kiedy grać, a kiedy nie. Plan jest po to by ….eureka(?!) zarabiać.
Plan jest po to…..wstawcie tu przynajmniej jeszcz 10 przyczyn dla których musicie mieć plan. Tylko błagam niech nikt nie mówi, że nie może znaleźć 10 przyczyn. Jeśli nie umie to znaczy, że jeszcze troszeczke musi się pouczyć. Kto nie ma planu wcześniej czy później skończy swą przygodę na debecie zaliczając piękny i efektowny MC. Rada? No Panowie, to jest podstawowy must have…

Błąd trzeci: emocje twym wrogiem


Rozgrywanie trejdów jest emocjonujące – prawda? To ten miły dreszczyk, który towarzyszy nam przy otwieraniu pozycji. To radosne podniecenie, kiedy cena leci tam gdzie powinna. To te wesoło mrugające do nas cyferki pokazujące nam, że nasze depo właśnie wzrosło o 12%. Jeśli czujecie coś podobnego podczas trejdowania – to źle. Emocje zostawiamy w domu dla rodziny, dzieci, żony, przyjaciół. Podczas tradingu liczy się tylko i wyłącznie analiza, kalkulacja, statystyka i prawdopodobieństwo.

Nie ma miejsca na coś takiego jak:

  • wydaje mi się że…
  • powinno teraz…
  • skoro kiedyś …. to ….
  • ale spada/rośnie…może zamknąć/otworzyć?
  • ….

Nie ma miejsca na strach, nadzieję, chciwość, euforię, panikę, radość i dziesiątki innych emocji oraz uczuć, które mogą nam towarzyszyć podczas tradingu. Po pierwsze absorbują naszą uwagę i zakłócają tok myślenia. Po drugie wprowadzają dodatkowy czynnik nad którym musimy panować. Podczas tradingu trzymamy się wszakże planu, cóż więc może nas zaskoczyć i emocjonować? Jedynie rynek i intelektualne starcie z nim 😉 Jak walczyć z tym błędem? Rozwiazanie podobne jak dla błędu nr 1, czyli trzeba nauczyć się kontrolować emocje, a któz to może zrobić lepiej niż ktoś kto już przez to wszystko przeszedł i ma doświadczenie?

Błąd czwarty: wiara w cuda czyli wskaźnik dzięki któremu zarobię miliony


Nie spotkałem jeszcze początkującego tradera, który by nigdy nie rzucił na wykres świątecznej choinki. Każdy z nas przez to przechodził, przechodzi lub będzie przechodził. Skąd zatem bierze się ta wiara że jest coś co wystarczy tylko wstawić na wykres, a będziemy niezwyciężeni? Zapewne po części odpowiada za to wrodzone człowiecze lenistwo. Człowiek od tysięcy lat jest leniwym stworzeniem. Zawsze kombinuje jak tu robić, żeby sie za bardzo nie narobić.
Po co myśleć, skoro wystarczy pomyśleć raz (znaleźć wskaźnik lub ich grupę) i od tej pory możemy znów popaść w umysłową nirwanę, a kasa sama będzie kapać na konto? Idea sama w sobie fajna, aż się prosi o to by dać się skusić ciemnej stronie mocy. No i kusza się raz za razem i tracą tygodnie, miesiące, lata całe nawet by w końcu poczuć ręką dno nocnika. Więc Panie i Panowie – jest taki organ, nazywa się mózg. Służy do myślenia…

Błąd piąty: czyli o cnocie cierpliwości


Dobry trader jest jak ta kropla wody drążąca skałę. Powoli, cierpliwie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu robi swoje. 99% czasu poświęca na czekanie, ale wykorzystuje ten czas naukę i samorozwój. Rozgrywa trejd i znów zapada w pozorny bezruch i ….cierpliwie czeka na następny. Już wie, nauczył się, że opłaca się czekać. Po co brać wszystko co daje rynek, skoro wystarczy poczekać, a okazja sama do niego przywlecze się na kolanach prosząc o wyrok (trejd).
Młodych cechuje niecierpliwość, chcieliby w dwa dni zawojować rynek, wykosić z niego wszystkie pipsy i spocząć na słonecznej plaży sącząc mailbu. Mogą próbować 😉 Podczas prób nauczą się ….cierpliwości, a więc tak jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry –„Nigdy nie trać cierpliwości – to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.”

Błąd szósty:  szybki znaczy martwy


Każdy młody trader pała rządzą walki i zwycięstw. Nie chce czekać (błąd piąty) kilka dni na setup, on chce wygrywać i pomnażać kapitał tu i teraz, najlepiej natychmiast!! Stad taki zalew skalperów? Skąd się wzięła ta plaga i przeświadczenie, że dobry trader to szybki trader? Że najlepiej się gra na wykresach od minuty do pięciu maksymalnie? Że tylko na takim TF można zarabiać kokosy? Nie wiem, może znów działa tu człowiecza psyche? Szybszy TF równa się więcej okazji do zagrania, to że do przegrania również jakoś mało kto o tym wtedy myśli 🙂 A przecież wyższy Time Frame (4h, 1dzien, wykresy tygodniowe) ma same zalety. Formacje świecowe stają się czytelne i w końcu przestają kłamać. Nie zalewa nas masa informacji (szum na wykresach 5minutowych czy minutówkach przyprawia o gęsią skórkę), którą możemy selekcjonować i interpretować. Mamy czas, który możemy wykorzystać na tysiące sposobów – chociażby na poprawianie naszych błędów (1,2,3….N+1)

Błąd siódmy: czyli mniej znaczy więcej


Overtrading – to prawdziwa zmora zarówno początkujących jak i już ukształtowanych traderów. Młodzież ma skłonność do overtradingu z prostej przyczyny: chcą grać wszystko, najlepiej dużo, często i gęsto (tracą bo jakże by mogło być inaczej). Dla starszych overtrading to problem nieco bardziej złożony z podłożem psychologicznym. Jak się ustrzec zatem tego wysysacza energii i pieniędzy? Otóż najlepiej prowadzić dziennik i robić analizy. Jeżeli zauważymy że krzywa ilości naszych zagrań zaczyna wspinać się w górę to wiedz, że coś się dzieje... Pora zacząć działać, narzucić sobie garść twardych reguł i zasad, które będą nas chronić przed overtradingiem. Jeśli zignorujemy symptomy tej choroby to tym samym czynimy pierwszy krok w stronę przepaści...

Błąd ósmy: gonienie króliczka


Pod tym pojęciem rozumiem wchodzenie w rynek na zasadzie:  "ostro jedzie to se wsiądę i się powiozę." Zazwyczaj łapiemy się na taki lep podczas danych, lub gdy włączamy platformę, widzimy, że cena leci na łeb na szyję, a nasz setup był jakiś czas temu. Inaczej mówiąc jest to popularna musztarda po obiedzie, czyli spóźnione wejście.
Nie liczmy na to że skoro spóźnieni wsiedliśmy do pociągu to wysiądziemy na właściwej stacji. Skoro raz daliśmy się ponieść emocjom, to za drugim razem prawdopodobieństwo popełnienia błędu rośnie. Zapewne za późno wyjdziemy z trejdu, albo co gorsza rynek zawróci przeciw nam, emocje wezmą górę zamkniemy i otworzymy przeciwstawną pozycję...,a rynek po świńsku znów zawróci... i znowu....i raz jeszcze....

Błąd dziewiąty: bierz forsę i w nogi


No właśnie, ale kiedy? Początkujący trader jak już wejdzie poprawnie w trejd to wyobraża sobie, że teraz zarobi miliony, a cena będzie pięła się czy też spadała w nieskończoność. Rynek zaś wyobraża sobie, że zaraz takiemu traderowi skopie tyłek. Wiec proszę powiedzcie mi czyja wyobraźnia zazwyczaj wygrywa takie starcie? Ano rynek jest tu niekoronowanym królem.
W 99.99% młody trader nie utnie pozycji przynoszącej stratę (cena zawraca na wykresie zgodnie z życzeniem młodego tradera tak samo często jak Wisła na wiosnę) oraz nie zamknie w dobrym miejscu zyskownej pozycji często pozwalając zyskowi przerodzić się w stratę. Bardzo ciężko się tego nauczyć. Musimy działać wbrew ludzkiej logice. Czlowiek ma naturalną skłonność do karmienia się złudzeniami i nadzieją. Pamiętaj - jesteś traderem, a nie hodowcą!

Błąd dziesiąty: last but not least


Brak umiejętności o których ciężko gdziekolwiek przeczytać. Zaliczam do tego np. wielkość pozycji za jaką gramy, rozmiar naszego SL w stosunku do wielkości kapitału, strategii i Money Management'u . Kompletną nieumiejętność prowadzenia pozycji i puszczanie tego na żywioł typu: mój TP równa sie trzy razy mój SL. Absolutne ignorowanie psychiki i psychologii w tradingu. Elementarne braki w dziedzinie profilowania strategii pod kątem tardera. Zerową wiedzę na temat zarządzania kapitałem.
Braki w wiedzy podstawowej na temat ekonomii i działania rynków finansowych. I dziesiątki o ile nie setki innych tematów. Jak widać lista ta jest ogromna, pole do popisu(nauki) mamy olbrzymie...

I to już koniec, zdaję sobie sprawę że zaledwie dotknęliśmy tematu. W tych 10-ciu punktach starałem się wyłowić najczęściej powtarzające się i najbardziej charakterystyczne błędy. Większości z nich można uniknąć. Nie trzeba iść tą samą ścieżką co inni potykając się po drodze o te same kamienie. Wystarczy tylko chcieć....

Wydalił z siebie Grzesiu "Migu"  kilka lat temu.

PS. Tradycyjnie żenujący mem ojca dyrektora 🙂

 

10 najczęstszych błędów młodego tradera
Forex Trader
6 Responses to "10 najczęstszych błędów młodego tradera"
  1. Witam,

    Oczywiście kolejny wartościowy wpis. Jednak co oznacza stwierdzenie „szum na wykresach 5minutowych czy minutówkach przyprawia o gęsią skórkę”. Sam dopiero się uczę, ale pamiętam słowa mojego mentora „Jeżeli ktoś twierdzi, że na niskich interwałach występuje szum to nie ma pojęcia czym jest forex. To wszystko co widzisz na wykresie to jest cena, trzeba tylko nauczyć się to właściwie zinterpretować”. Na niskich interwałach występują dokładnie te same zależności co na wyższych lecz faktycznie problemem może być brak cierpliwości i czasu na gapienie się w wykres. Jedyną drogą jednak jest determinacja i wytrwałość, a dojdzie się do etapu w którym trading stanie się tylko nudnym zajęciem. Tyle ode mnie. Dużo pipsów życzę.

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  2. Sądzę, że autor wpisu miał na myśli szum na niskich interwałach w odniesieniu do wyższych gdzie wygląda to zupełnie inaczej.
    Ze zdaniem Twojego mentora się zgadzam, aczkolwiek można by podyskutować.
    Nie ulega zaś wątpliwości, że rynek jest fraktalny więc zależności na poszczególnych interwałach są podobne.

    Pozdrawiam,
    HW

  3. Jako uzupelnienie wypowiedzi Henryka dodam tylko, ze caly wpis dotyczy traderskiej mlodziezy. Doswiadczony trader powinien bez wiekszych problemow poradzic sobie z „szumem” aczkolwiek osobiscie nie znam zadnego, ktory preferowalby gre na niskim interwale i gral na nim ponad rok odnoszac wymierne sukcesy. Sam na niskich TF dokonuje wejsc w pozycje i sa to zazwyczaj wykresy 1minutowe. Moze wypowie sie jakis skalper – czy czuje sie na tych wykresach komfortowo i czy nigdy nie zaswitalo mu w glowie zeby rzucic w diably „minutowki” i przeniesc sie na wyzszy TF?

    Boje sie tylko ze wywolamy wojne o wyzszosci jednego TF nad drugim 🙂

    Ja ze swej strony poczatkujacym zdecydowanie odradzam wszystko ponizej 4h.

    Pozdrawiam
    /mig/

  4. Witam.

    Artykuł „przecudnej urody”. Samo życie foreksowe. Każdy początkujący na rynku powinien wbić sobie do głowy te rady. Inaczej MC.
    W imieniu społeczności foreksowej – wielkie dzięki.

    Krzysiek B.

  5. Jestem po kursie u Henryka , z powodu przeprowadzki troszke uciekły wiadomosci , internet niestety jest podstawa inwestowania na Forex a ja miałem miesiac pauzy i musze zaczynac od nowa , bardzo wazne jest ciaglosc wiadomosci i konsekwencja , ale po kursie u Henryka staram sie grac na Time Framie D1 , i faktycznie czas tu gra wazna role , napewno na wyzszym interwale gra jest dla cierpliwych i tu
    wlasnie uczy sie cierpliwosci ,w koncu swieca tworzy sie jeden dzien i na dobre zagranie czeka sie czasami pare dni , tygodni, ale jedno dobre zagranie wynagradza pare stratnych zagran , a co jesli nauczymy sie dobrze inwestowac i bedziemy mieli pare dobrych zagran , to czym one są w stosunku do paru nieudanych inwestycji oczywiście po odpowiednim stawianiu SL, jedno wam powiem , codzien bedziemy mieli załamanie, bedziemy zniechecac sie brakiem efektów , uczac sie i tracąc,i to jest miara cierpliwosci , a kazdy ma inna miare , jednemu nauka podstaw zajmie 4 miesiace a drogiemu dwa lata , najwazniejsze aby pomimo niepowodzen dalej sie uczyc , wyciagac wnioski , wkoncu przyjdzie dzien kiedy zrozumiemy , najwazniejsze nigdy sie nie poddawac sam z tym walcze , wiec piszę z własnego doświadczenia ,krótko mówiąc każdy powinien znależc sobie motywację , dlaczego to robi , co mu przeszkadza , czy jest zadowolony ze swojego życia i co w zyciu osiągnął ,a nie zapominajmy że dzisiaj wiekszosc decyzji o naszej egzystencji zalezy od polityków , urzedników i pani która siedzi za biórkiem i mysli że jest bogiem , dla mnie to jest moja motywacja , własna odpowiedzialnosc za moje życie . pozdrawiam Darek viktoria – Henryk pozna kto , pozdrawiam i życzę konsekwencji w dążeniu do celu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *