fbpx

Czy skalping jest naprawdę taki zły?

Jeszcze kilka ładnych lat temu nie byłem gorącym zwolennikiem skalpowania, całkiem możliwe, że wpływ na to miały opinie bardziej doświadczonych kolegów którzy swoje niepowodzenia tuszowali tekstami których dzisiaj nie akceptuję (delikatnie mówiąc).

Większość z nas jarała się albo jara skalpingiem, ale nie przyznają się do tego na dzielni (forum), bo może im to popsuć imidż czy inne image.

W tym wpisie kilka lat temu popełniłem tekst o dylematach młodego tradera – skalpować czy nie skalpować? Możesz go przeczytać teraz i wrócić żeby dokończyć ten, w którym niekoniecznie zgadzam się z opiniami sprzed kilku lat.

Generalnie na forach znajdziesz pełno pieprzenia typu:

  1. wszystko co poniżej xh(tu wstaw dowolny interwał) to szum
  2. Na niskich interwałach nie działa AT
  3. Skalping jest wyczerpujący i zabiera dużo czasu
  4. Wszyscy giełdowi (foreksowi) guru grają na wysokich TF-ach
  5. Na wysokich TF-ach są duże zyski
  6. Skalpowanie jest bardzo ryzykowne, itd, itp.

Dobra, rozprawmy się z niektórymi z tych opinii i zobaczmy czy taki diabeł straszny jak go malują.

Wszystko co poniżej xx (tu wstaw dowolny interwał) to szum

Zrób pewne doświadczenie z kolegą, zrób screen wykresu np M1 i H4 ale tak żeby nie było widać skali z datą i wartością, tylko świeczki. Idę o zakład, że nie będzie zdecydowany który z wykresów jaką ma skalę czasową. Czy wie na którym z wykresów jest szum a na którym nie? Gówno wie, będzie strzelał.

Wykresy są fraktalami, na każdym TF-ie wyglądają podobnie i zachowują się podobnie, widać wsparcia i opory, trendy, formacje cenowe i świecowe itd. To o jakim szumie mówimy? Wszystko zależy od umiejętności prawidłowej interpretacji wykresu. Koniec, kropka.

Na niskich interwałach nie działa AT

W poprzednim akapicie wyjaśniłem częściowo też sprawę analizy technicznej, więc tylko uzupełnię – Analiza Techniczna działa na każdym wykresie niezależnie od interwału. Raz działa a raz nie, bez względu na interwał 🙂

Skalping jest wyczerpujący i zabiera dużo czasu

Jak większość traderów, zaczynałem od gapienia się w monitor całymi dniami, a nieraz i nocami. W siatkówce oka miałem wypalone świece z wykresów, kręgosłup przyjął piękną formę litery S a fotel zaczynał butwieć i się zapadać pod moim ciężarem. Musiało upłynąć sporo czasu zanim zrozumiałem, że to nie ma sensu.

Ilość czasu spędzonego przed monitorem nie przekłada się na ilość pieniędzy na rachunku. To dobra strategia, system, money management, trading plan powodują, że zaczynasz zarabiać. Masz i znasz swój system? To wystarczy rzut oka na wykresy od czasu do czasu i wiesz czy Twoje założenia są spełnione czy nie. Jeżeli nie, to dla sportu i relaksu zakładasz szczudła i idziesz na wycieczkę do Radomia z GPS-em wyposażonym w globus Wrocławia. Taki miły przerywnik.

Wszyscy giełdowi (foreksowi) guru grają na wysokich TF-ach

Tiaa, jaramy się tymi guru jak Arab na kurs pilotażu. A guru to gra tylko AT, a tamten tylko AF, a ten to łączy Fibo i kalendarz Carolana, no kuźwa przepiękny przekrój gurów. A, no i wszyscy nie schodzą poniżej D1.

Sranie w banie. Jak dobrze się czujesz na M1 i M5 to grasz M1 i M5, jeżeli frajdę sprawiają wykresy W1 i D1 to łupiesz W1 i D1. Jak twierdzisz, że Fibo Ci się nie sprawdza,a jego wskazania są losowe, olej Fibo.

Inaczej mówiąc, każdy z nas jest inny, jeden woli jak mu Cyganie grają a drugi jak mu buty śmierdzą, nikomu nie dogodzisz. Więc niech każdy z nas wybierze swój styl i przy nim pozostanie. Howgh!

Na wysokich TF-ach są duże zyski

Bullshit! Fajnie brzmi jak trader grający na D1 pochwali się, że złapał 100 pips od wczoraj. Ok, to info nam nic nie daje. Żeby poznać prawdziwą „wartość” transakcji musimy znać współczynnik RR, wielkość pozycji itd.

Nasz skalper zrobił dzisiaj 25 pips, zarobił tyle samo kasy, ryzykował tyle samo, RR miał taki sam jak jego koleś z D1, tylko nasz skalper zrobił to w pół godziny.

Skalpowanie jest bardzo ryzykowne

No nie będę już mendził, o ryzyku to decyduje trader do cholery stosując odpowiedni MM i sprawdzoną strategię. Zacytuję fragment mojego wpisu sprzed kilku lat do którego link znajdziesz na początku tego wpisu:

skalping nie musi być bolesnym doświadczeniem jeżeli wiesz co i jak robić, z drugiej strony może być zabójczy dla konta jeżeli zabierasz się za to bez odpowiedniej wiedzy i przygotowania.

Co więc jest potrzebne skalperowi do szczęścia?

Prócz sprawdzonej strategii, dobrego MM, odpornej psychiki, wystarczy dobry broker, bez poślizgów i z małymi opłatami.

Jeżeli już opanujesz warsztat skalpera, nadejdzie czas żebyś zainteresował się kontraktami terminowymi. Ale to już temat na osobną historię.

PS. Tradycyjnie już, żenujący mem prowadzącego:

171v6k

8 Responses to "Czy skalping jest naprawdę taki zły?"
  1. Skalpowanie na świecach czy może range bary a może renko? jak to wygląda w praktyce? Stosuje się jakieś wskaźniki? czy skuteczne strategie są dostępne dla szerszej publiczności?

  2. Jak napisałem wyżej, każdy ma swój ulubiony styl, jednemu pasują świece renko innemu range. Najczęściej do skalpowania stosuje się różnego rodzaju oscylatory. Skuteczność strategii zależy od tradera.
    Na przełomie sierpnia i września wyjdzie mój nowy ebook o skalpowaniu. Przedstawię tam 5 wybranych strategii skalpingowych wraz z instruktażem na wideo.

  3. I to i to, bo jak wiesz w mt4 nieuczciwy broker może łatwo ingerować, nawet działający w modelu ECN (Wymaga to napisania po prostu trochę trudniejszego programu)

  4. Nie wychodzę poza MT4 ze względu na narzędzia które stosuję (skrypty, wskaźniki, itp), nie opłaca mi się szukać kogoś kto mi je przepisze na inne platformy. Co do brokera jestem zadowolony z Lmax i Vipro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *