fbpx

Jak ugryźć Fibonacciego?

Jak ugryźć Fibonacciego?Majówka, majówka i po majówce. Grille wystygły, puste puszki i butelki po napojach energetyzujących dyskretnie wyrzucone do śmieci, łeb przestał boleć, czas wziąć się do pracy. Ale nie o tym, nie o tym.

Otóż dawno, dawno temu, jakieś niecałe 1000 lat wstecz, żył sobie niejaki Leonardo Pisano, który z niejasnych dla nas i pewnie dla niego powodów dostał ksywkę Fibonacci. Miał chłopak łeb do liczb, jak na tamte czasy jego osiągnięcia matematyczne były zaiste imponujące.
Pewnie dlatego, że będąc z tatusiem na placówce dyplomatycznej w Afryce, nawiązał bliższy kontakt z pewnym arabem który z braku lepszych zajęć od kopania dołków w gorącym piasku żeby się schować przed upałem, kładł do głowy młodego Leonarda swoje wizje które zaowocowały powstaniem nowego zapisu cyfr dzisiaj znanego jako arabski. To dzięki niemu dzisiaj nie musimy bazgrać Rzymskich pałeczek i liter. Nie wiem co oni tam palili ale stuff z pewnością był pierwszego sortu.

Nasz Leoś był też niezłym globtroterem, zwiedził Egipt, Syrię, Grecję, Sycylię i kilka pomniejszych państw i regionów, że o dalekim wschodzie, gdzie poznał system dziesiętny, nie wspomnę. Tułał się tak chłopak aż do 25 roku życia, kiedy to raptem postanowił wrócić do rodzimej Pizy. Ale nie o tym, nie o tym.

Nie będę dalej przynudzał życiorysem Leonarda, skupmy się nad interesującym nas tematem – ciągiem liczb Fibonacciego.

Po którejś tam z kolei fazie, gdzie żonglował sobie w myślach cyferkami, zauważył ciekawą zależność liczb powiększanych kolejno o wartość liczby poprzedniej.
Wyglądało to mniej więcej tak: 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144… itd, itp. Można tak w nieskończoność ale to tylko Krzysztof C potrafi… Istnieje do tego formuła matematyczna określająca sposób wyznaczania kolejnych wartości ciągu ale… litości, komu to potrzebne?

Jakby było mu mało dodawania do siebie cyferek, zaczął je dzielić przez siebie. Wnikał coraz głębiej w swoją wizję jak Kubuś Puchatek do dzbanka z miodkiem i im głębiej wnikał tym więcej nowych formuł zauważał. Ale faza!

Leonardo zauważył, że dzieląc dowolną liczbę ciągu przez poprzednią liczbę zawsze otrzymywał wynik zbliżony do 1.618 a gdy podzielił liczbę poprzednią przez aktualną otrzymywał 0.618.  Po zwiększeniu dawki zioła, parł dalej. Tym razem zaczął dzielić liczby dalsze i wcześniejsze od aktualnych i otrzymywał 2.618 a dzieląc odwrotnie wychodziło mu 0.382. Spójrzmy na przykład:
21 dzielone przez 13 daje 1.618, zaś 13 podzielone przez 21 daje 0.618, 34 x 1.618 = 55 itd…

Mówiąc po ludzku:

  • Stosunek każdej liczby do następnej wynosi 0.618
  • Stosunek każdej liczby do poprzedniej wynosi 1.618
  • Stosunek wcześniejszej liczby do następnej wynosi 0.382
  • Stosunek następnej liczby do wcześniejszej wynosi 2.618

 

Ten stosunek 1.618 i 0.618 nazwano „złotym środkiem”, nie wiadomo jednak dokładnie czy w tej nazwie chodziło starożytnym o stuff wywołujący podobne wizje czy o te liczby.

Podobno już budowniczowie piramid w Gizie wykorzystywali te zależności w swoich projektach, ale ten co na to wpadł pewnie był pod wpływem…

Nawet dzisiaj inwestorzy i analitycy giełdowi korzystają z tych zależności (liczbowych, nie ziołowych) w swoich analizach.

Ale jedąc dalej i nie wnikając w przyczyny ich powstania, w swoich analizach wykorzystamy następujące liczby Fibonacciego: 0.382, 0.50, 0.618, 0.786, 1.0, 1.272 i 1.618

 

Tak mniej więcej powinno wyglądać nasze narzędzie  „Poziomy Fibonacciego” w platformie MT4.


Jak ugryźć Fibonacciego?

 

Mówiąc w dużym skrócie zniesienia wewnętrzne Fibo wykorzystamy do mierzenia korekt, a ekspansje i projekcje do potencjalnych targetów.

Zniesienia wewnętrzne mierzymy przykładając narzędzie Fibonacci od ostatniego dołka do szczytu w trendzie rosnącym i ostatniego szczytu do ostatniego dołka w trendzie spadkowym.

 

 

Jak ugryźć Fibonacciego?

 

 

 

Przykład:

 

Jak ugryźć Fibonacciego?

Idźmy dalej tym tropem i zobaczmy jak wyglądają zniesienia zewnętrzne zwane ekspansjami:

 

Jak ugryźć Fibonacciego?

Przykład:

Jak ugryźć Fibonacciego?

 

I to tyle tytułem wstępu, praktyczne zastosowanie zniesień i zgrupowań poziomów Fibonacciego ukażą się na video dla subskrybentów sekcji „Forex dla pracujących”

FxL

9 Responses to "Jak ugryźć Fibonacciego?"
  1. Drogi Henryku!

    Tytułem wstępu wyjaśnię ową „ksywkę” Pana Pisano. Otóż, jak wiedzą Ci, którzy zetknęli się z tematyką słynnego ciągu, Leonardo Pisano znany jest jako Fibonacci(tak był też nazywany za swego żywota). Ojciec Pisana miał na imię Bonacio, a „Fibonacci” jest skróconą formą zwrotu „syn Bonacia”. Z kolei „Bonacio” znaczy „prostaczek”, a „Fibonacci”- głupiec. Na ironię zakrawa fakt, iż stanowisko konsula Pizy(piastował je ojciec Leonarda) raczej nie powinno skutkować takimi określeniami.Podobnie w przypadku Leonarda i jego dzieła: Liber Abaci. Chcę przy okazji nadmienić, że powyższe wyjaśnienie zaczerpnąłem z książki: Przeciw Bogom (Peter L. Bernstein), którą- w ramach odpoczynku od rynkowych poczynań- gorąco polecam. Przeciw Bogom-w telegraficznym skrócie- jest opowieścią o zmaganiu się człowieka, wystawionego na wszechobecne ryzyko.
    Do napisania tego komentarza skłonił mnie początkowy fragment artykułu Henryka i dopiero po napisaniu mojego wywodu dokończę przerwaną lekturę.
    Tematyka liczb Fibonacciego kilka miesięcy temu owładnęła mnie dokumentnie, za co (mam nadzieję) ukochane PA mi kiedyś wybaczy 🙂
    Raz jeszcze przepraszam, że zwątpiłem w Ciebie, Price Action :). Pociesza fakt, że tylko głupcy nie miewają wątpliwości, a niepopełnia błędów ten, kto nic nie robi ;). Punkt kulminacyjny „opętania” przypadł na okres Bożego Narodzenia. Przeczytałem wtedy „Geometrię…” Pawła Danielewicza. Dotarłem też do pozycji takich panów jak: Jim Kane, Scott Carney, Robert Miner czy Robert Fischer. Pobawiłem się tym trochę (choć jakichś badań na szeroką skalę nie przeprowadziłem). I co? I nic…
    Metodologia współczynników ( których Panowie propagatorzy podają znacznie więcej niż zwyczajowe 38, 50, 61, 78 ) po prostu mnie nie przekonuje. Szkoda, bo początkowo( może nawet w dalszym ciągu) uniwersalizm praw natury wyrażony owymi cyferkami bardzo mi odpowiadał. Mam nadzieję, że nie brzmi to sprzecznie.
    Tak czy inaczej, Fibonacci w tradingu mnie nie przekonuje. Oczywiście nie neguję stosowania tej metody jak i żadnej innej. Dobrze wiemy, że metoda musi być jak dobrze dopasowany garnitur. Nie ma jedynie słusznej. Każda może przynosić sukces w postaci systematycznego przyrostu wartości rachunku, o co też przecież w spekulacji chodzi. Bowiem nie chodzi o to by mieć racje- chodzi o to by zarabiać.
    Dla mnie garniturem w spekulacji jest PA na D1. Jako że wyznaję zasadę: „Prostota! Prostota! I jeszcze raz prostota!”, jestem dosyć purytański w stosowaniu tej metodologii. Horyzontalne obszary i poziomy, może jeszcze EMA21… i na tym koniec żeby się w głowie nie poprzewracało :). No… jeszcze jakieś 50% zniesienie PINA, to może byłaby jedyna styczna materia z Fibonaccim, a i nie do końca,, bo jako tako, współczynnika 50 w ciągu Fibonacciego po prostu nie ma.
    Miałem napisać o tajemniczej 🙂 ksywce Fibonacciego, a tymczasem powstał jakiś elaborat. Raz jeszcze powtórzę, że fragment na temat mojej niechęci do Fibonacciego w tradingu nie jest żadną formą krucjaty przeciwko tej technice.
    Na zakończenie, muszę Ci Henryk napisać, że bardzo ubolewam nad faktem, że do tej pory nie „doczłapałem” się na szkolenie on-line. Niestety, pewne zawirowania życiowe jeszcze nie pozwalają.

    Pozdrawiam Cię Lamer oraz całą społeczność forex 🙂 ,

    gość od awatara „dark side of the moon” na skype.

    • Na temat fibo jest duzo kontrowersji czy wogóle działają czy cena odbija od tych poziomów cześciej niż w sposób losowy – sam ten fakt kontrowersji swiadczy o słabosci fibo, pozatym jak zakfalifikować odbicie fibo ; ceny close , high – low? , jaka tolerancja błedu jak przebije linie – ktoś zna odpowiedzi na te pytania?

    • od człowieka który na co dzien obcuje z ludźmi z banków, funduszy. Zwroc uwage np na wykres CHF JPY i EUR JPY. Jest niemal identyczny – naprawde wierzysz w to że to my drobnica siedzac przed wykresem dokonujemy w dokladnie tej samej sekundzie dokladnie takich samych transakcji opiewajacych na setki milionow ?

      • Michał, zdaje sobie doskonale sprawę, że detaliści znaczą na tym rynku tyle co kropelka wody w oceanie. Tylko jestem sceptyczny w twierdzeniu w stylu ” fibo zatrzymało spadki/wzrosty”, „teraz odbije bo dużo jest zgromadzenie fibsów”.
        Nie neguje psychologicznej wartości fibo 38.2 i 61.8 oraz zniesienia 50. Reszta działa na zasadzie „dam dużo zniesień fibo to na pewno na którymś się zatrzyma”.
        Większą wartość dla mnie mają wsparcia/opory, linie trendu.
        Pozdrawiam

        • tu chodzi o przepływ pieniądza przy okreslonych poziomach

          albo sie dostosujemy do tego co ich automaty robią – a są pisane pod fibo – albo bedziemy dorabiac teorie dziwiac sie ze cos poszlo nie tak

          trzeba jeszcze wiedziec w ktorym miejscu fibo przylozyc ! To jest istota – nie kazdy szczyt jest najwazniejszym szczytem wbrew pozorom

  2. Moim zdaniem fibo może zadziałać, a może i nie. Warto sobie narysować i obserwować jak zachowa się cena. Jeżeli cena odbije się od poziomu, to znaczy, że coś jest na rzeczy i poprzedni szczyt/dołek cena powinna pokonać.

  3. Kongruentny wpis. Doceniam takie dlugie i drobiazgowe i choc ja sam jeden z niego aktualnie korzystac nie musze, to i tak winszuje – widac, ze przywiazujesz sie do jego konstruowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *